Bieg Powstania Warszawskiego to nie tylko sportowa rywalizacja – to wyjątkowa podróż przez miejsca, które były świadkami jednych z najważniejszych wydarzeń sierpnia 1944 roku.
Obie trasy – krótsza i dłuższa – prowadzą przez historyczne serce walczącej Warszawy, łącząc dynamiczny charakter biegu z refleksją nad historią miasta.
Zapraszamy Was do lektury analizy tras przygotowanych przez Marka Troninę – wczytajcie się w teksty i przygotujcie do biegu.
5 km
Historycznie jest to jedna z najbardziej symbolicznych części Warszawy. Trasa prowadzi przez Żoliborz, miejsce ciężkich walk powstańczych, oraz wzdłuż Cytadeli Warszawskiej, która przez dziesięciolecia była symbolem rosyjskich represji wobec Polaków, a dziś przypomina o długiej drodze do wolności.
Start zlokalizowany jest przy Placu Krasińskich – dokładnie naprzeciwko Pomnika Powstańców Warszawy. To właśnie w tym miejscu znajdował się właz do kanałów, którymi pod koniec sierpnia i we wrześniu 1944 roku tysiące powstańców i cywilów przedostawało się ze Starego Miasta do Śródmieścia i na Żoliborz. Dziś pomnik i plac są jednym z najważniejszych miejsc pamięci Powstania Warszawskiego.
Po krótkim zbiegu ulicami Bonifraterską i Muranowską zawodników czeka podbieg przy Dworcu Gdańskim. Cały ten rejon był świadkiem jednych z najbardziej dramatycznych epizodów Powstania. W dniach 20–22 sierpnia oddziały Armii Krajowej ze Starego Miasta i Żoliborza podjęły próbę przebicia korytarza przez tory kolejowe i połączenia obu walczących dzielnic. Mimo ogromnego poświęcenia ataki zakończyły się niepowodzeniem, a straty wśród powstańców były bardzo wysokie.
Z wiaduktu nad dworcem zbiegamy ku Placu Inwalidów, a następnie długą prostą mkniemy w kierunku Placu Wilsona. W sierpniu 1944 roku Żoliborz przez kilka dni pozostawał odizolowany od pozostałych walczących dzielnic, a jego obrońcy przez ponad miesiąc skutecznie odpierali kolejne niemieckie ataki. Dzielnica skapitulowała dopiero 30 września – jako jedna z ostatnich części powstańczej Warszawy.
Skręt w prawo, około 300 metrów prostej ulicą Krasińskiego – i czeka nas zbieg w stronę Wisłostrady.
Szybko jednak czeka nas tam kolejny fragment wiodący pod górkę – wbieg na warszawską Cytadelę. Choć sama Cytadela nie odegrała bezpośredniej roli podczas walk powstańczych, przez blisko sto lat była symbolem carskich represji wobec Polaków. Więziono tu uczestników powstań narodowych i działaczy niepodległościowych. Dziś znajduje się tu kompleks muzealny, w tym imponująca siedziba Muzeum Historii Polski oraz Muzeum Wojska Polskiego.
Kiedy miniemy imponujący gmach Muzeum Historii Polski, do mety pozostanie już tylko kilkaset metrów. Historyczną bramą wybiegamy na ulicę Jeziorańskiego, skąd widać już metę. Ostatnich kilkadziesiąt metrów pod górkę – i koniec biegu.
10 km
Dłuższy dystans wykorzystuje pierwsze kilometry trasy 5 km, jednak od Placu Wilsona kieruje zawodników w stronę ulicy Słowackiego, a potem Gdańskiej, zostawiając po drodze budynek Szkoły Pożarniczej.
Był to jeden z najważniejszych punktów obrony powstańczego Żoliborza. Choć pierwszego dnia Powstania nie udało się go zdobyć, już kilka dni później, po wycofaniu się niemieckiego garnizonu, kompleks znalazł się w rękach Armii Krajowej. Do końca września pełnił funkcję ważnego zaplecza wojskowego i logistycznego walczącego Żoliborza, a jego położenie w pobliżu Dworca Gdańskiego miało kluczowe znaczenie podczas prób połączenia tej dzielnicy ze Starym Miastem.
Ulicą Marka Hłaski zbiegamy na Marymont do ulicy Lektykarskiej. Marymont był miejscem zaciętych walk, szczególnie we wrześniu 1944 roku, gdy wojska niemieckie prowadziły kolejne natarcia na broniący się Żoliborz. Mieszkańcy tej części miasta budowali barykady i wspierali powstańców aż do kapitulacji dzielnicy.
Podleśna to odcinek w dół – aż do samej Gwiaździstej. I ta ulica doprowadzi nas do punktu, w którym bieg na 5 km wbiega na Wisłostradę. Ostatnie 1500 metrów to już te same miejsca co startujący godzinę wcześniej bieg na 5 km.
Pokonując trasę Biegu Powstania Warszawskiego, uczestnicy przebiegają przez miejsca, w których osiemdziesiąt lat temu rozgrywały się wydarzenia decydujące o losach walczącej stolicy. To nie tylko sportowe wyzwanie, ale również okazja do oddania hołdu żołnierzom Armii Krajowej i tysiącom mieszkańców Warszawy, którzy w 1944 roku walczyli o wolność swojego miasta.
Biegacze, trzymamy za Was kciuki! Cieszcie się tym wyjątkowym startem i uroczystą oprawą. Warszawa o zmroku jest magiczna, to jedyny nasz taki bieg w roku – do zobaczenia!






